Hej, wiem, że długo mnie nie było...
Ale nie o tym dziś.
A więc tak, obcięłam włosy, ale nie tak sobie, bo chciałam... Nie sprzedałam ich.
Moja historia zaczyna się dnia kiedy, klikałam sobie w internecie i znalazłam tą fundację „Rakandroll Daj Włos". Zagłębiłam się w ten temat i postawiłam sobie cel: MUSZĘ ODDAĆ WŁOSY. Nie każde dziecko ma tyle szczęścia i jest zdrowe, fundacja zajmuje się zbierane włosów i oddawaniem ich na bezpłatne peruki dla dzieci chorych a raka.
Włosy zapuszczałam od 5/6 klasy podstawówki, ale jeszcze wtedy nie wiedziałam o istnieniu akcji.
Byłam w 1 gimnazjum, kiedy zdecydowałam się na ten gest. Obcięłam je 7 stycznia 2016 roku.
Można powiedzieć nowy rok nowa ja. Oddałam 30 cm włosów, obcinałam je w salonie fryzjerskim, przedstawiłam pani całą ideę, i tak zrobiłyśmy, włosy zawiązałyśmy w kucyk i obcięłyśmy nad gumką, "ale ulga", pomyślałam. Pani była tak miła i ucieszona, że robię to w jej salonie, że nalegała, żeby jej nie płacić. Przyjechałam do domu i wydrukowałam oświadczenie, które pobrałam z ich strony (http://www.raknroll.pl/co-robimy/programy/daj-wlos/ tutaj jest wszystko dokładniej opisane). Dziś czuje się sto razy lepiej w krótkich włosach, oczywiście były opinie typu: „nie szkoda ci było”, „dlaczego obcięłaś”, "w długich było ci lepiej"... Pojawiły się też miłe opinie.
Jak już mówiłam, włosy zapakowałam w kopertę, zaadresowałam i razem z oświadczeniem wysłałam do fundacji. Bardzo się cieszę, że oddałam włosy i sprawiłam uśmiech na buziach wielu dzieci.
Zachęcam was również do chwalenia się w komentarzach, jak długie macie włosy, czy oddalibyście, tak od siebie. Zadajcie również pytania, a na wszystkie odpowiem.
Słyszałam wiele o tej fundacji. Bardzo miły gest!:) Mam je za krótkie, żeby oddać aczkolwiek oddałabym bez zastanowienia.:)
OdpowiedzUsuńhttp://adriana-ade.blogspot.com/
W sumie to teraz zapuszczam włosy, aby później je obciąć o około te 30 centymetrów i je oddać właśnie tej fundacji. Szkoda, że nie pomyślałam o tym rok temu, jak ucinałam włosy, które były do łopatek, ale w sumie były chyba tak zniszczone przez pewien szampon, że raczej nikomu by się nie przydały :/
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Tutti
MÓJ BLOG
Ja również zastawiam się nad dołączeniem do akcji. Aktualnie musiałam jednak obciąć dość sporą długość, ze względu na zniszczenie włosów, więc muszę poczekać, aż trochę odrosną :)
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł aby oddać tym którzy nie mogą się nimi cieszyć :)
OdpowiedzUsuńObserwuję i pozdrawiam :*
Mój Blog - klik!
Ja również za niedługo oddaje włosy :)
OdpowiedzUsuńMój blog
Słyszałam o tej akcji i myślę, że na prawdę dobrze zrobiłaś! Ja na razie to nie za bardzo co mam oddać gdyż włosy sięgają mi do ramion..
OdpowiedzUsuńmy-wayyy.blogspot.com (kliknij)
Bardzo miły gest. :) Mój brat ma już strasznie długie włosy, prawie do końca pleców (tak mój brat! XD) jednak nie wiem co zamierza z nimi zrobić.. ;p Ja mam takie średnie, za ramiona więc nie ma mowy jak na razie o donacji, poza tym farbowane a nie wiem czy takie przyjmują.
OdpowiedzUsuńMój blog | Mój fanpage